i Lód you

Z zimna  i mimochodem

Cała pokryłam się lodem

Na mrozie  za długo stałam

Łuską pokryłam się szklaną

Bo znów na ciebie czekałam

Zmarzłam do kości kochanie

Uświerkłam tym całym czekaniem

Dzień i noc całą sterczałam

Aż krą sie ścięłam  żeliwną

Bo znow na ciebie czekałam

Jeszcze przed słonca zachodem

Cała pokryłam się lodem

A potem się przewrociłam

I na kawałki rozbiłam

Ktoś mi pomoże

Na pewno ktoś mnie pozbiera

Ktoś mi pomoże

Na pewno ktoś mnie pozbiera

Fontanna co lodem ścięta

Wodą jest lecz niepamieta

I znów zostałam na lodzie

Zimą  przeklęta

Ktoś mi pomoże

Na pewno ktoś mnie pozbiera